Strategia content marketing — jak zacząć?

W ciągu 1 sekundy w Google wpisywanych jest aż 80 000 zapytań! Trudno sobie wyobrazić, ile stron, produktów, pojawia się w ciągu tej jeden sekundy. Nie narzekajmy na obfitość treści, ale… Jak sprawić, żeby użytkownik Internetu trafił na właściwą stronę? W kompleksowej odpowiedzi na to pytanie muszą znaleźć się działania SEO oraz strategia content marketing. Dlatego nie sposób dziś mówić o PR bez kompetencji w tych obszarach.

Chcesz robić dobrą komunikację? – obserwuj trendy

Ostatnio w przestrzeni medialnej trafiłam na osobę, która przedstawiła się jako „trend watcher”. Jednak zadanie obserwowania, analizowania trendów i wyciągania wniosków nie jest przypisane tylko do wybranych specjalistów. Każdy, kto na co dzień zajmuje się komunikacją, czy w obszarze PR, czy marketingu, powinien pracować z trendami. A szerzej mówiąc, powinien jak najwięcej interesować się otaczającym go światem. W dobie czwartej rewolucji przemysłowej mamy ułatwione zadanie. Dzięki sztucznej inteligencji i obliczeniom kwantowym możemy szybko analizować napływające dane, np. o tym, jak klienci zachowują się na stronie internetowej firmy, co oglądają w sklepie internetowym, jakie treści czytają, jak reagują na kampanię reklamową i czego szukają w mediach społecznościowych. Czasem wręcz danych jest tak dużo, że marketer zamienia się w analityka i spędza więcej czasu nad Excelem niż nad Wordem (Excel to w tym przypadku symbol danych liczbowych, a Word – symbol komunikatów, pracy z językiem). Dane to teraz punkt wyjścia każdej strategii komunikacji. Zanim rzucimy się w wir pracy i działania (pisanie tekstów na bloga, tworzenie planów content marketingowych, wybieranie słów kluczowych, itp.), sprawdźmy, czym interesuje się grupa docelowa danego produktu.

Czego możemy nauczyć się od … hulajnogi? 

Pracując dla klienta z konkretnej branży wybieramy treści, które mogą nas zainspirować przy tworzeniu informacji prasowych czy artykułów na bloga. Szukamy zmian w prawie, przełomowych wynalazków, branżowych wydarzeń, śledzimy ekspertów i liderów opinii, a także konkurencję.

Ale to nie wszystko. Czasami inspiracja może przyjść z zaskakującej strony. Trafiamy na prezentację nowych narzędzi komunikacji, poznajemy wyniki badań na całości populacji (a nie tylko na grupie docelowej lub jeszcze węziej – na klientach firmy), dowiadujemy się, że coś akurat jest modne i bije rekordy popularności, jak np. hulajnoga. I nagle rozumiemy, że to ma pewien związek z marką, dla której pracujemy, więc wpisuje się w strategię content marketingu. Pewne wyraźne trendy, takie jak rosnąca świadomość środowiskowa, cyfryzacja pracy, starzenie się społeczeństwa, cyberterroryzm, rozwój sztucznej inteligencji, czy bezpieczeństwo energetyczne, obejmują swoim wpływem wszystkie branże (więcej na ten temat w raporcie Infuture Institute Transformacja cyfrowa w Polsce). Nie można ich spuścić z oka, nawet jeśli klient sugeruje, że głównym celem działań PR jest wzrost sprzedaży 😉 Bez wpisania w te trendy samego produktu czy usługi, a także komunikacji, marka zwyczajnie straci.

Nie chodzi tylko o wizerunek, ale o zrozumienie potrzeb statystycznych Kowalskich. Śledząc trendy w wyszukiwarce Google dbamy o SEO, przyszłe pozycjonowanie strony – ale nie powinno to być celem samym w sobie (pisałam już o tym w tekście „Internet – błogosławieństwo czy przekleństwo?”). To nie techniczne zabiegi zadecydują o popularności produktu, ale jego faktyczna użyteczność.

Segreguj treści, na które trafiasz – w przyszłości mogą się przydać

Każdy, kto tworzy materiały na bloga, robi content marketing, czy zajmuje się pozycjonowaniem produktów i tworzeniem marek, powinien mieć nawyk „chomikowania” treści. Newsy, wątki, analizy, które dziś wydają się ciekawe, ale niepasujące do żadnego bieżącego projektu, mogą się przydać w przyszłości. Dlatego warto segregować treści, na które trafiamy w Internecie czy w mediach społecznościowych. Zaprzyjaźnić się z zakładkami Ulubione, tworzyć katalogi z linkami lub danymi, notować zaskakujące cyfry, gromadzić pliki „do przeczytania”. I to zarówno na komputerze, jak i na telefonie, który zazwyczaj utrudnia nam konsumpcję dłuższych materiałów. Takie „chomikowanie” treści i stron jest nie tylko dobrym nawykiem, to rodzaj strategii, którą powinien wdrożyć każdy copywriter i specjalista od PR.

Zmiana ról w komunikacji

Czwarta rewolucja przemysłowa spowodowała również zmiany na rynku pracy. Potrzebne są nowe zawody i specjalizacje. Także w komunikacji. W 2020 roku w zespole marketingu pracować będą: specjalista SEO, bloger, social media manager, brand reputation manager. Marketing staje się szybszy, mocniej oparty na danych i spersonalizowany. To dotyczy także PR. Nasi klienci coraz częściej oczekują szczegółowych raportów z efektywności poszczególnych działań. Klasyczne media relations, kiedy to miarą sukcesu była liczba kontaktów do dziennikarzy przechowywana w telefonie, zastąpione zostały sprytnymi narzędziami, w których prześledzimy losy wysyłki informacji prasowej (jako nasz polski przykład niech posłuży Prowly). Do lamusa przeszło regularne uzupełnianie sekcji aktualności na stronie internetowej. Teraz liczy się content marketing i działania SEO na blogu i stronie produktowej. Jeśli nie wiemy, czego szuka w Internecie nasza grupa docelowa, jak chcemy do niej dotrzeć? W świecie, w którym informacji przybywa w postępie geometrycznym, marketing analityczny pomaga się odnaleźć. Wprowadźmy zatem w naszych działaniach analityczne podejście, dbajmy o porządek treści, a naszej kreatywności dostarczajmy regularnej pożywki w postaci „wieści ze świata”. To z pewnością pomoże w:

  • budowaniu marek, których klienci potrzebują,
  • pozycjonowaniu produktów, zgodnie z dominującymi trendami,
  • i tworzeniu strategii content marketingowych dopasowanych do zmieniających się warunków.